niedziela, 4 stycznia 2015

Moja piąta lekcja!

  Jak Wam się podobała historia mojej pierwszej jazdy ?
Teraz przechodzę już do piątej , gdyż 2,3 i 4 lekcja były podobne- stęp i kłus na lonży , na trzeciej i czwartej lekcji jeździłam już bez trzymanki ;) .

Podczas mojej piątej jazdy , po krótkiej rozgrzewce , instruktor puścił mnie bez lonży i wytłumaczył jak się skręca. Na tamtej lekcji jeździłam na złośliwym koniu , którym ciężko się 'steruje' . Pan mnie puścił i powiedział żebym pojechała kłusem , po dużym kole. Kiedy zaczęłam kłusować straciłam panowanie nad koniem . Udało mi się przejść do stępa , ale za żadne skarby nie mogłam skręcić . Koń zapierał się w pysku bardzo mocno ,skręcił za pole widzenia pana , a ja wciąż próbowałam się zatrzymać bądź zawrócić. Niestety bezskutecznie . Pan przybiegł szybko do mnie i zapiął Pomonę z powrotem na lonżę. Kiedy zaczęłam kłusować , ona przeszła mi do galopu i zrobiłam całe jedno kółko :P .  Nie wystraszyłam się , a raczej śmiałam z tej sytuacji , nie mogłam doczekać się kolejnej lekcji :)

Mam nadzieję ,że się podoba :) Piszcie w komentarzach !

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz